Materiał został sfinansowany ze środków pochodzących z 1,5% podatku dochodowego od osób fizycznych.
KRS 00000 44866
Przegrywanie bywa trudne, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, choć jest nieodłączną częścią rywalizacji. Nikt nie lubi czuć, że jest w czymś gorszy, a jednak każdy prędzej czy później musi się z tym zmierzyć.
Warto więc zastanowić się, jak przygotować dziecko na te momenty, by zamiast frustracji i zniechęcenia, potrafiło wyciągać z nich lekcję i rozwijać się dzięki nim.
Rywalizacja sama w sobie może być dobra lub szkodliwa. Przede wszystkim jednak jest nieunikniona. Gry, sportowe zajęcia, konkursy – to wszystko elementy dziecięcej codzienności, w których naturalnie występuje rywalizacja. Jednak pierwszą styczność z tym zjawiskiem dzieci mają jeszcze w domu. Zanim zaczną konkurować o względy kolegów, a czasem nawet nauczycieli, zaczynają zabiegać o uwagę mamy czy taty.
Jako dorośli często nie jesteśmy bez winy i na oczach dziecka sami rywalizujemy, nie zawsze w zdrowy sposób. Wszechobecna gonitwa za byciem najlepszym, docenionym i odnoszącym sukcesy, wpływa na różne aspekty naszego życia, także rodzinnego.
Niejednokrotnie zdarza się też, że to dziecko jest obiektem rywalizacji. Bywa, że jedna babcia prześciga się z drugą, która daje lepsze prezenty albo więcej słodyczy. Czasem też rodzice się rozstają i wtedy również zaczyna się konkurowanie.
Problemy z przełknięciem porażki u dziecka to często także pojawiają się, gdy rodzice nie przygotowują go w żaden sposób do tej naturalnej rywalizacji w życiu szkolnym i przedszkolnym. Zwłaszcza jedynak lub najmłodsze dziecko może odczuć tego konsekwencje. W końcu w domu, wśród bliskich, to ono jest zawsze na piedestale. Jego rysunki są zawsze najpiękniejsze, w każdej grze pozwala mu się wygrać, a jeśli zrobić coś źle, domownicy udają, że tego nie widzą.
To normalne, ale nie dla dziecka, które wcześniej dla rodziców zawsze było „najlepsze”. Reakcją na przegraną lub krytykę niestety często bywa płacz lub złość.
Już na tym etapie bywa trudno przepracować problem, ale zdarza się czasem, że rodzice pogarszają sytuację. Nauczyciele niekiedy otrzymują telefony od niezadowolonych opiekunów, bo według nich dziecko powinno dostać pochwałę lub wyższą ocenę.
Z drugiej strony zdarzają się także rodzice, którzy są zbyt krytyczni i wymagający. Zapisują dzieci na zajęcia dodatkowe i oczekują sukcesów edukacyjnych, artystycznych czy sportowych, a przy tym zapominają, że nie da się być we wszystkim najlepszym. Z ich ust padają często ostre słowa pod adresem dziecka, kiedy nie spełnia ono oczekiwań.
Dlatego właśnie rodzice powinni jako pierwsi zrobić rachunek sumienia i sprawdzić, czego uczą dziecko na temat rywalizacji. Próbując chronić je przed porażką, czy to przez wysokie wymagania czy nadmierne głaskanie po głowie, sprawiamy, że traci ono ważną lekcję na temat tego, jak tak naprawdę powinno wyglądać dążenie do sukcesu.
Niektórzy psychologowie uważają, że w dziecięcym świecie nie powinno być miejsca na rywalizację. Nie ma jednak tak naprawdę dobrego sposobu, aby ją wykluczyć. Zjawisko to jest i będzie, a razem z nim dziecko nieuchronnie pozna też smak porażki. Dlatego warto nauczyć je odpowiedniego podejścia do przegrywania. Właśnie dzięki temu rywalizacja stanie się zdrowa, a samoocena dziecka nie ucierpi.
Często to właśnie rodzic musi pierwszy poprzestawiać sobie w głowie definicję zdrowej rywalizacji. To, co się w niej mieści to nie tylko sukcesy, medale i najwyższe noty, ale przede wszystkim ciężka praca i wytrwałość. Oprócz tego, to też zrozumienie swoich słabości oraz praca nad nimi. Czasem sukcesem jest samo podjęcie próby mimo niechęci i trudności.
Rywalizacja to nie tylko sukcesy, ale też porażki i to one często bywają trudniejsze do zaakceptowania. Dlatego tak ważne jest, by dziecko uczyło się, jak radzić sobie z przegraną i czerpać motywację z własnych postępów. Jak możemy je w tym wesprzeć?
Wielu rodziców chciałoby, żeby ich dziecko było we wszystkim najlepsze lub realizowało się w dziedzinach, które wydają im się ważniejsze. Kończy się to często stawianiem nierealistycznych wymagań, które są odbiciem naszych własnych ambicji. Niech poprzeczka wisi na takim poziomie, do którego dziecko może dosięgnąć na tym etapie, na którym się obecnie znajduje. Tylko dzięki odsunięciu presji, zobaczymy realne postępy, a niedoskonałość przestanie równać się porażce.
Wykonywanie zadań, które dajemy dziecku, może sprawić mu wiele satysfakcji. Musimy jednak rzucać wyzwania, z którymi może ono sobie realnie poradzić. Jeśli dziecko ma problem w jakiejś dziedzinie, zacznijmy od prostszych rzeczy. Dajmy na początek prostsze równania matematyczne lub uczmy powtarzania łatwiejszych wyrazów i podnośmy poziom trudności stopniowo. Niech sukcesem będzie pokonywanie własnych barier.
Nic tak nie podkopuje samooceny, jak porównywanie osiągnięć dziecka do innych i umniejszanie mu, kiedy czuje się z siebie zadowolone.
Możemy też przyczynić się do tego, że zepsujemy relację dziecka z obiektem naszych porównań. Ta „koleżanka”, która zawsze robi wszystko lepiej zacznie budzić w dziecku niechęć, która z czasem może przerodzić się w agresję.
Trzeba więc doceniać małe sukcesy i to, że dziecko pokonuje własne bariery. Nawet jeśli teraz jest ktoś od niego lepszy, liczy się to, że ono jest dziś lepsze niż było wczoraj.
Młody człowiek kształtuje się przez rywalizację. Uczy się siebie, swoich mocnych i słabych stron. Powinniśmy mu na to pozwolić i wspierać poszukiwaniu jego unikalnych talentów. Niech wie, że każdy jest inny i nie zawsze będzie równie dobry w jakiejś dziedzinie, jak jego kolega czy koleżanka. Wskażmy też umiejętności, które wyróżniają dziecko na tle innych. Jeśli martwi się, że nie radzi sobie dobrze z językiem polskim, pochwalmy za zdolności matematyczne. Musi przede wszystkim zrozumieć jednak, że sukcesy to kwestia zarówno włożonego wysiłku, jak i predyspozycji.
Nie decydujmy za dziecko o konkursach czy dodatkowych zajęciach. Pozwalajmy mu samemu wybierać z jakimi wyzwaniami chce się mierzyć. Być może wie już, że coś jest jego słabą stroną i nie chce za wszelką cenę konkurować tam, gdzie ma małe szanse. Zamiast quizu z historii, niech wybierze zmagania sportowe, jeśli w tym czuje się lepiej.
Natomiast jeśli dziecko wykaże chęć rywalizowania w dziedzinie, w której radzi sobie słabiej, nie odbierajmy mu radości z brania udziału w aktywnościach. Może lubi malować i nie przeszkadza mu, że nie ma jeszcze zdolności takich jak rówieśnicy? A może chce lepiej grać na instrumencie, mimo że późno zaczął i inne dzieci zrobiły większe postępy?
Podcinanie skrzydeł nie jest tu wskazane. W zdrowej rywalizacji pozwalamy dziecku samemu wyznaczać sobie cele i doceniamy, że wkłada wysiłek w ich realizację, bez względu na to, czy nagrodą jest dyplom czy satysfakcja z udziału.
Najważniejsza zasada zdrowej rywalizacji to skupienie na staraniach, a nie na efektach. Ważne jest, aby chwalić dziecko nie za zdobyte wyróżnienia, a za wysiłek włożony w ich otrzymanie. Definicja sukcesu staje się wówczas elastyczna. Może nim być najwyższy stopień, ale może to też być ocena wyżej niż na poprzednim sprawdzianie. Uczmy więc dziecko, że rozegranie dobrego meczu ma wartość, nawet jeśli nie kończy się wygraną.
Taka interpretacja rywalizacji pomaga też zrozumieć, że jesteśmy różni i możemy sobie stawiać różne cele. Pozwala też docenić pracę nad sobą i do niej zachęcić. Przede wszystkim jednak umożliwia radzenie sobie z przegrywaniem w zdrowy sposób. Ponieważ porażka nie będzie powodem do paniki i obniżonej samooceny, jeśli dziecko będzie rozumiało, że jego starania są równie ważne, jak odniesione zwycięstwa.
PAMIĘTAJ!
Najlepszą diagnozę postawi Twojemu dziecku specjalista, który je zobaczy i zbada. Sposobów na rozwiązanie problemu może być wiele, a każde dziecko jest inne. Doświadczony terapeuta będzie w stanie dobrać najlepszy i najskuteczniejszy sposób pomocy, dopasowany do potrzeb Twojego dziecka.
Przydała Ci się nasza porada?
Jeśli tak, to wspaniale! Powiedz o #MAMYNATORADĘ znajomym, udostępnij link w mediach społecznościowych, a jeśli możesz, przekaż 1,5% podatku na opracowanie kolejnych poradników:
KRS 00000 44866
cel szczegółowy: MAMYNATORADĘ
☞ Rozlicz PIT za 2024 z nami!
Nasza wirtualna poradnia pedagogiczna to miejsce w internecie, gdzie każdy rodzic uzyska BEZPŁATNĄ, profesjonalną poradę, opracowaną przez pedagoga, psychologa dziecięcego i logopedę. Platformę z poradnikami tworzą specjaliści z przedszkoli i szkół podstawowych, prowadzonych przez fundację Ogólnopolski Operator Oświaty oraz z Familijnej Poradni Psychologiczno Pedagogicznej we Wrocławiu.
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Edyta Borowicz-Czuchryta
pedagog, dyrektor szkoły i przedszkola
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Ewa Urbaniak
pedagog, nauczyciel wczesnej edukacji, trener TUS, dyrektor przedszkoli
Monika Sudoł
neurologopeda
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Katarzyna Matuszak
psycholog, dyrektor szkoły i przedszkola
Monika Sudoł
neurologopeda
Małgorzata Rabenda
pedagog, dyrektor szkoły podstawowej
Małgorzata Rabenda
pedagog, dyrektor szkoły podstawowej
Katarzyna Matuszak
psycholog, dyrektor szkoły i przedszkola
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Ewa Urbaniak
pedagog, nauczyciel wczesnej edukacji, trener TUS, dyrektor przedszkoli
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Ewa Urbaniak
pedagog, nauczyciel wczesnej edukacji, trener TUS, dyrektor przedszkoli
Magdalena Paźniewska
oligofrenopedagog, specjalistka dziedziny dysleksji i dyskalkulii
Aleksandra Szumna
psycholog
Aleksandra Bielawa
pedagog, nauczyciel wychowania przedszkolnego
Edyta Borowicz-Czuchryta
pedagog, dyrektor szkoły i przedszkola
Karolina Lenart
psycholog
Magdalena Tomczyk
pedagog specjalny
Beata Rączka
pedagog, dyrektor przedszkoli
Olga Szymańska
pedagog, mediator, dyrektor przedszkoli
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Katarzyna Matuszak
psycholog, dyrektor szkoły i przedszkola
Katarzyna Matuszak
psycholog, dyrektor szkoły i przedszkola
Joanna Głąbińska
pedagog, nauczyciel wychowania przedszkolnego
Sara Bloch
psycholog dziecięcy, trenerka TUS
Karolina Lenart
psycholog
Ewa Urbaniak
pedagog, nauczyciel wczesnej edukacji, trener TUS, dyrektor przedszkoli
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Edyta Borowicz-Czuchryta
pedagog, dyrektor szkoły i przedszkola
Magdalena Paźniewska
oligofrenopedagog, specjalistka dziedziny dysleksji i dyskalkulii
Ewa Urbaniak
pedagog, nauczyciel wczesnej edukacji, trener TUS, dyrektor przedszkoli
Olga Szymańska
pedagog, mediator, dyrektor przedszkoli
Katarzyna Piśla
logopeda
prof. Andrzej Grzybowski
założyciel i prezes fundacji OOO
w latach 2001-2018
Magdalena Tomczyk
pedagog specjalny
Aleksandra Porębiak-Głos
psycholog
Aleksandra Porębiak-Głos
psycholog
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Aleksandra Bielawa
pedagog, nauczyciel wychowania przedszkolnego
Aleksandra Porębiak-Głos
psycholog
Sara Bloch
psycholog dziecięcy, trenerka TUS
Beata Rączka
pedagog, dyrektor przedszkoli
Marta Czajkowska
neurologopeda, terapeuta miofunkcjonalny i pedagogiczny
Ewa Urbaniak
pedagog, nauczyciel wczesnej edukacji, trener TUS, dyrektor przedszkoli
Magdalena Paźniewska
oligofrenopedagog, specjalistka dziedziny dysleksji i dyskalkulii
Magdalena Paźniewska
oligofrenopedagog, specjalistka dziedziny dysleksji i dyskalkulii
Sara Bloch
psycholog dziecięcy, trenerka TUS
Beata Rączka
pedagog, dyrektor przedszkoli
Marta Czajkowska
neurologopeda, terapeuta miofunkcjonalny i pedagogiczny
Paulina Drzewicka
pedagog, trener TUS, wicedyrektor przedszkoli
Katarzyna Wyczółkowska
terapeutka pedagogiczna, trenerka TUS, terapeutka ręki
Kolejne porady w opracowaniu
KRS 00000 44866
cel szczegółowy: PORADNIARodzice, którzy mierzą się z problemami wychowawczymi, pedagogicznymi, a czasem również relacyjnymi z dziećmi porady szukają w pierwszej kolejności w internecie. To sposób najszybszy, jednak bardzo łatwo natknąć się na informacje niesprawdzone, nieskuteczne albo wręcz szkodliwe.
Wciąż również wielu rodziców - zwłaszcza w mniejszych miejscowościach - ma ograniczony dostęp do profesjonalnych porad pedagoga lub psychologa dziecięcego. Barierą bywa też wstyd przed opowiadaniem o swoich problemach obcej osobie.
Masz firmę? Prowadzisz biznes? Wesprzyj tworzenie Wirtualnej Poradni Pedagogicznej i zostań jej Mecenasem. Napisz lub zadzwoń do nas:
Kaja Reszke
+48 508 008 165
Bartłomiej Dwornik
+48 533 978 513
darowiznę przekazaną na cele statutowe Organizacji Pożytku Publicznego możesz odliczyć od podatku? Uzyskanie ulgi nie jest trudne - wystarczy pamiętać o kilku zasadach.
Zachowaj dokument poświadczający przekazanie darowizny. Może nim być wydruk potwierdzenia tradycyjnego przelewu z konta
Darowizna powinna być przekazana w roku podatkowym, który rozliczamy. Na przykład darowizna wykonana w trakcie 2024 roku uprawnia do uzyskania ulgi podczas rozliczania podatku w roku 2025.
Więcej na ten temat przeczytasz w broszurze
Ministerstwa Finansów
KRS 0000044866