Jak funkcjonuje zakupoholik?

Zakupoholizm jest na tyle poważnym problemem, że nie jesteśmy już w stanie go ignorować. Co więcej, odczuwamy potrzebę poznania rządzących nim mechanizmów wierzymy bowiem, że ich poznanie i zrozumienie pomoże nam wyrwać się z pułapki, gdy zaobserwujemy u samych siebie pierwsze objawy uzależnienia od robienia zakupów.

Każde uzależnienie ma swoje źródło w problemach, z jakimi się zmagamy, trudno dziwić się więc, że z sytuacją taką mamy do czynienia również w przypadku uzależnienia od zakupów. Na ogół do wizyty w sklepie popycha nas smutek, rozdrażnienie albo niezadowolenie z tego, jak wygląda nasze życie i nie da się ukryć, że zakupy poprawiają nam nastrój. Gdy wracamy do domu wyładowani torbami naprawdę czujemy się lekko, problemy, z jakimi się zmagamy wydają się zaś o wiele bardziej odległe niż miało to miejsce do tej pory. Niestety, poprawa nastroju jest krótkotrwała, gdy bowiem rozpakowujemy torby i przekonujemy się, że połowa zakupów to rzeczy niepotrzebne, ogarnia nas irytacja i wyrzuty sumienia. Samopoczucie pogarsza się, a zadowolenie z siebie zmienia się w irytację, rozwiązaniem wydają się więc przede wszystkim kolejne zakupy, które poprawią nam nastrój.

Po czym rozpoznać zakupoholika?

Nie wszyscy zakupoholicy reagują identycznie i nie u każdego nałóg przybiera identyczną postać. Mimo to psychologowie są w stanie wskazać na cechy typowe dla osoby uzależnionej od kupowania. Warto je poznać, na ich podstawie bowiem możliwe staje się rozpoznanie zakupoholizmu nie tylko u kogoś nam bliskiego, ale i u siebie i to nawet wówczas, gdy nałóg znajduje się w początkowej fazie swojego rozwoju.

Pierwszym sygnałem świadczącym o tym, że dzieje się z nami coś złego jest kupowanie rzeczy, które nie są nam potrzebne. Zakupoholik często nie potrafi wyjaśnić, co skłoniło go do sięgnięcia po konkretny produkt, a niekiedy nawet nie pamięta, jak to możliwe, że trafił on do jego torby z zakupami. Symptomatyczna wydaje się również skłonność do ukrywania zakupionych przedmiotów przed członkami rodziny i przyjaciółmi potwierdzająca, że zakupoholik zdaje sobie sprawę z tego, że zaczyna borykać się z problemem. Osoba uzależniona od kupowania zmaga się również z wyrzutami sumienia obiecując sobie, że już nigdy nie wpadnie w szał zakupów. Niestety, zazwyczaj okazuje się, że w ślad za wspomnianymi wyrzutami nie podążają wcale konstruktywne działania, brak umiejętności walki z manią kupowania możemy więc również zaliczyć do objawów zakupoholizmu.

Czy zakupoholizm jest i naszym problemem?

Zakupoholizmowi poświęca się coraz więcej uwagi. Artykuły poświęcone temu uzależnieniu pojawiają się zarówno w tradycyjnych mediach, jak i w Internecie, nałogowe kupowanie niepotrzebnych rzeczy jest przy tym również tematem licznych filmów i seriali. Podejście takie sprawia, że i my nie ignorujemy wspomnianego nałogu tylko dlatego, że nie ma on bezpośredniego wpływu na nasze zdrowie fizyczne. Co więcej, coraz częściej stawiamy sobie pytanie o to, czy wspomniany problem nie dotyczy również nas i czy rzeczywiście kontrolujemy nasze wydatki.

W pierwszej kolejności powinniśmy zadać sobie pytanie o to, jaki jest nasz stosunek do zakupów i jak się do nich przygotowujemy. Jeżeli za każdym razem przygotowujemy sobie listę zakupów i staramy się przestrzegać poczynionych przez siebie założeń możemy odetchnąć z ulgą, bo problem uzależnienia od zakupów najprawdopodobniej jest nam obcy. Jeżeli jednak uważamy, że listy tego rodzaju to przeżytek, a po powrocie do domu w torbie z zakupami znajdujemy produkty co najmniej dziwne, niepotrzebne nam albo takie, w które zaopatrzyliśmy się przecież już wcześniej, najprawdopodobniej nie kontrolujemy zakupów tak, jak powinniśmy.

Dlaczego zakupoholizm jest tak groźny?

Coraz częściej uświadamiamy sobie, że robienie zakupów może być czymś więcej niż tylko niewinną przyjemnością. Psychologowie alarmują, że systematycznie rośnie liczba osób, które nie radzą sobie z uzależnieniem od robienia zakupów, grupa ta obejmuje przy tym nie tylko kobiety, ale również mężczyzn. Pocieszające nie jest zresztą i to, że wciąż brak kompletnych danych dotyczących skali zakupoholizmu w Polsce, mamy bowiem do czynienia z uzależnieniem o tyle groźnym, że przez dłuższy okres nie wpływa ono ani na nasz wygląd fizyczny, ani na relacje z otoczeniem. Z jednej strony cieszy to, że nie mówimy o nałogu zbyt kłopotliwym, z drugiej jednak nie możemy nie oprzeć się wrażeniu, że właśnie ta nieświadomość zagrożenia jest najbardziej niebezpieczna.

Innym poważnym problemem związanym z uzależnieniem od robienia zakupów jest to, że ciągle brakuje osób niosących kompetentną pomoc zakupoholikom. Uzależnienie stanowi nowość również dla przedstawicieli nauk psychologicznych, nieustannie trwają więc badania naukowe, których celem jest opracowanie najbardziej skutecznej terapii umożliwiającej zerwanie z nałogiem i powrót do normalnego życia. Nie oznacza to oczywiście, że mówimy o uzależnieniu, z którym nie jesteśmy w stanie sobie poradzić, należy jednak liczyć się z tym, że nie jest to proste zadanie.

1 2 8 9 10 11 12 13