Archiwum kategorii: Jak mądrze robić zakupy?

Dziecko na zakupach

Nie ma jednej recepty na udane zakupy, często jednak możemy usłyszeć o tym, że można je uznać za takie przede wszystkim wówczas, gdy do centrum handlowego udamy się sami dzieci pozostawiając pod opieką małżonka, partnera albo usłużnej babci. W czasach, w których rodzinie poświęca się coraz mniej uwagi takie podejście nie sprawia wrażenie najbardziej pożądanego, nie da się jednak zaprzeczyć temu, że nasi milusińscy mogą zrujnować nasze marzenie o udanych zakupach o wiele bardziej skutecznie niż szereg podejrzanych promocji i innych nieuczciwych akcji przygotowanych przez specjalistów od marketingu.

Trudno zresztą obwiniać dzieci o to, że wizyta w centrum handlowym rozbudza ich wyobraźnię, skoro sami chętnie pochylamy się nad produktami niepotrzebnymi, kuszącymi nas przede wszystkim atrakcyjnością wizualną i obniżoną cenę. Nie możemy przy tym zapominać, że świat widziany oczyma dziecka jest znacznie mniej skomplikowany niż ma to miejsce w rzeczywistości, maluch domagający się od nas kolorowej zabawki lub wielkiego lizaka nie musi zatem wiedzieć, że produkty te zostały ulokowane na wysokości jego oczu właśnie w tym celu. Jeżeli zatem obawiamy się przekroczonego budżetu domowego albo kłótni z dzieckiem, nie zabierajmy go ze sobą na zakupy.

Sztuka negocjowania ceny

Właściciele i pracownicy kolejnych sklepów koncentrują się przede wszystkim na tym, aby sprzedawać jak najwięcej produktów po jak najwyższych cenach. Niestety, często okazuje się, że produkt, który wydaje się całkiem atrakcyjny, przez wiele miesięcy nie znika ze sklepowych półek zabierając miejsce, które można przeznaczyć na ekspozycję nowego rozwiązania. Sytuacja taka nie zdarza się bardzo często, jest jednak prawdopodobna, a do tego, może stać się dla nas okazją do tego, aby zdecydować się na naprawdę udany zakup.

Jeżeli obserwujemy dany produkt i dostrzegamy, że niewiele osób jest nim zainteresowanych przystąpmy do negocjacji jego ceny. Niewielu klientów decyduje się na taki krok, tymczasem okazuje się, że pytając o możliwość uzyskania upustu wcale nie stoimy na straconej pozycji. Nasze szanse rosną zresztą właśnie wówczas, gdy produkt nie cieszy się szczególną popularnością, a jego potencjalni nabywcy nie kwapią się z inwestowaniem w rozwiązanie tego typu, nasza gotowość do dokonania zakupu jest bowiem na rękę pracownikowi sklepu. Owszem, trudno spodziewać się, że wymarzony produkt zostanie nam oddany niemal za darmo, nawet kilkuprocentowy upust będzie jednak dla nas zyskiem.

Programy lojalnościowe jako szansa na oszczędności

Trudno nie dostrzec tego, że wiele praktyk stosowanych przez największe sieci handlowe i sprawiających wrażenie atrakcyjnych dla klientów to w istocie działania, które wykorzystują charakterystyczną dla nich naiwność i brak ostrożności. Coraz częściej zwraca się nam na to uwagę, naturalne wydaje się więc to, że stajemy się czujni i nie pozwalamy sobie na to, aby nami manipulowano. Pamiętajmy jednak, że nie wszystkie oferty przygotowane przez centra handlowe muszą skończyć się dla nas źle. Niekiedy okazuje się, że korzystanie z nich może prowadzić do sporych oszczędności, przykładem takiego rozwiązania są zaś między innymi programy lojalnościowe.

Centra handlowe decydują się na nie przede wszystkim po to, aby związać nas z sobą obietnicą nagrody, my jednak możemy podchodzić do wspomnianych rozwiązań z dystansem. Nie traktujmy ich jako pomysłu na spektakularne zyski, aby nie stać się zakładnikiem jednego tylko sklepu, nie rezygnujmy jednak również z uczestniczenia w nich. Owszem, program lojalnościowy najczęściej przyczynia się do tego, że w naszym portfelu pojawia się kolejna karta stałego klienta, nawet drobne zniżki uzyskane dzięki niej mogą mieć jednak zbawienny wpływ na nasz budżet.

Pełen żołądek i udane zakupy

Wizyta w centrum handlowym często okazuje się niemałym wyzwaniem nie tylko dla naszego portfela, ale również – dla podniebienia. Niemal każdy duży sklep posiada piekarnię kuszącą zapachem świeżego chleba i domowych ciast, niemal każdy też jest nam w stanie zaoferować przynajmniej jeden bar szybkiej obsługi. Nikogo nie zaskakuje również wielość produktów spożywczych kuszących nas nie tylko kolorowymi opakowaniami, ale również możliwością skosztowania ich w czasie organizowanych w sklepie degustacji.

Często żartujemy, że wizyta w centrum handlowym w sobotę i niedzielę może zastąpić obiad uboższemu studentowi, prawdą jest jednak to, że jeżeli liczymy na udane zakupy, przed wyjściem z domu powinniśmy się dobrze najeść. W innym wypadku kupimy o wiele więcej produktów niż początkowo planowaliśmy, a do tego zdecydujemy się na pochłonięcie kilkuset zupełnie niepotrzebnych kalorii. Co gorsze, wszystkie te działania będą podyktowane nie tyle naszą rzeczywistą potrzebą, ile działaniami zaplanowanymi w najdrobniejszych nawet szczegółach przez specjalistów zawodowo zajmujących się marketingiem, a przecież nie sposób nie zgodzić się z tym, że nie jest to powód do dumy.

1 2