Archiwum miesiąca: Czerwiec 2012

Czy sklepy internetowe stoją poza prawem?

Internet często przedstawiany jest jako dżungla, w której wszystko może się zdarzyć, zdecydowana większość osób przyznających, że obawia się zakupów dokonywanych za pośrednictwem sieci utrzymuje w związku z tym, że to właśnie ta niepewność nie pozwala jej zaufać wirtualnym sprzedawcom. Ostrożność jest jak najbardziej wskazana i jako taka zasługuje na uznanie, warto jednak pamiętać, że żaden właściciel sklepu internetowego nie pozostaje bezkarny, gdy jego praktyki stają w sprzeczności z polskim prawem.

Każdy sklep internetowy zarejestrowany w naszym kraju musi posiadać adres i numer regon, my zaś mamy możliwość przekonania się o tym, czy dane te są prawdziwe. Każdy też jest zobowiązany do umieszczania prawdziwych informacji na temat polecanych przez siebie rozwiązań i nie może zmuszać klienta do dokonywania zakupów na warunkach stojących w sprzeczności z litera polskiego prawa. Jest to szczególnie ważne wówczas, gdy towar nie spełnia naszych oczekiwań. Produkt zakupiony dzięki możliwościom wirtualnej sieci można reklamować, gdy zaś sprzedawca nie wywiązuje się ze swoich obowiązków w tym zakresie, można zwrócić się do instytucji, które są w stanie udzielić nam wsparcia.

Handel internetowy w Polsce

Jeszcze dziesięć lat temu właściciele pierwszych sklepów internetowych musieli koncentrować się przede wszystkim nie na udzielaniu wsparcia kolejnym klientom ale na odpieraniu zarzutów swoich przeciwników. Nie było ich przy tym mało, a wiary w sukces handlu internetowego często nie podzielali nawet najwięksi entuzjaści wirtualnej sieci. Osoby, które obserwowały zainteresowanie Internetem charakterystyczne dla Polaków obawiały się, że nic nie będzie w stanie przekonać ich do zakupu produktu, którego nie można wziąć do ręki, szybko okazało się jednak, że ich obawy nie znalazły potwierdzenia.

Dane opublikowane w roku 2011 informują nas o tym, że już co trzeci Polak co najmniej raz kupił coś w wirtualnej sieci. Okazuje się przy tym, że nie ograniczamy się wyłącznie do kupowania książek i płyt, a więc produktów relatywnie tanich. Popularnością cieszą się sklepy, w których można kupić sprzęt RTV i AGD, apteki internetowe, a nawet sklepy z biżuterią, interesujące wydaje się przy tym to, że zdaniem specjalistów, właściciele wirtualnych punktów sprzedaży wcale nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Liczba entuzjastów handlu internetowego rośnie, okazuje się przy tym, że zakupy w sieci robimy ze znacznie większym wczuciem niż te, na które decydujemy się w tradycyjnych sklepach.

Dziecko na zakupach

Nie ma jednej recepty na udane zakupy, często jednak możemy usłyszeć o tym, że można je uznać za takie przede wszystkim wówczas, gdy do centrum handlowego udamy się sami dzieci pozostawiając pod opieką małżonka, partnera albo usłużnej babci. W czasach, w których rodzinie poświęca się coraz mniej uwagi takie podejście nie sprawia wrażenie najbardziej pożądanego, nie da się jednak zaprzeczyć temu, że nasi milusińscy mogą zrujnować nasze marzenie o udanych zakupach o wiele bardziej skutecznie niż szereg podejrzanych promocji i innych nieuczciwych akcji przygotowanych przez specjalistów od marketingu.

Trudno zresztą obwiniać dzieci o to, że wizyta w centrum handlowym rozbudza ich wyobraźnię, skoro sami chętnie pochylamy się nad produktami niepotrzebnymi, kuszącymi nas przede wszystkim atrakcyjnością wizualną i obniżoną cenę. Nie możemy przy tym zapominać, że świat widziany oczyma dziecka jest znacznie mniej skomplikowany niż ma to miejsce w rzeczywistości, maluch domagający się od nas kolorowej zabawki lub wielkiego lizaka nie musi zatem wiedzieć, że produkty te zostały ulokowane na wysokości jego oczu właśnie w tym celu. Jeżeli zatem obawiamy się przekroczonego budżetu domowego albo kłótni z dzieckiem, nie zabierajmy go ze sobą na zakupy.

Sztuka negocjowania ceny

Właściciele i pracownicy kolejnych sklepów koncentrują się przede wszystkim na tym, aby sprzedawać jak najwięcej produktów po jak najwyższych cenach. Niestety, często okazuje się, że produkt, który wydaje się całkiem atrakcyjny, przez wiele miesięcy nie znika ze sklepowych półek zabierając miejsce, które można przeznaczyć na ekspozycję nowego rozwiązania. Sytuacja taka nie zdarza się bardzo często, jest jednak prawdopodobna, a do tego, może stać się dla nas okazją do tego, aby zdecydować się na naprawdę udany zakup.

Jeżeli obserwujemy dany produkt i dostrzegamy, że niewiele osób jest nim zainteresowanych przystąpmy do negocjacji jego ceny. Niewielu klientów decyduje się na taki krok, tymczasem okazuje się, że pytając o możliwość uzyskania upustu wcale nie stoimy na straconej pozycji. Nasze szanse rosną zresztą właśnie wówczas, gdy produkt nie cieszy się szczególną popularnością, a jego potencjalni nabywcy nie kwapią się z inwestowaniem w rozwiązanie tego typu, nasza gotowość do dokonania zakupu jest bowiem na rękę pracownikowi sklepu. Owszem, trudno spodziewać się, że wymarzony produkt zostanie nam oddany niemal za darmo, nawet kilkuprocentowy upust będzie jednak dla nas zyskiem.

1 2 3 4 5 6 7 9 10